poniedziałek, października 23, 2017

MALINÓWKA

Idzie zima, a taka nalewka to prawdziwy skarb! Mocna nalewka malinowa na miodzie... nie tylko dobrze smakuje, ale również pomoże na przeziębienie czy rozgrzeje po przemarznięciu 😉 Jest bardzo prosta w przygotowaniu, a jedyny minus to taki, że trzeba długo na nią czekać - aż 6 tygodni! Jednak warto bo taka nalewka ma mnóstwo właściwości zdrowotnych - m.in. działa napotnie i obniża gorączkę, gdyż zawiera kwas salicylowy, który działa jak aspiryna. Oprócz tego, malinówka jest znakomitym lekarstwem na kobiece dolegliwości, gdyż  rozkurcza mięśnie gładkie i dlatego może być stosowana na bóle miesiączkowe. Kieliszek takiej nalewki dziennie na pewno pobudzi krążenie, a także wzmocni serce. Samo zdrowie!



Składniki:
  • 1 kg malin
  • 500 ml spirytusu
  • 500 ml wódki
  • 500 g miodu wielokwiatowego
Wykonanie:

Spirytus mieszamy z wódką. Maliny myjemy na sitku pod bieżącą wodą. Wrzucamy je do dużego słoika, dodajemy miód i zalewamy spirytusem z wódką. Słoik dokładnie zakręcamy i odstawiamy na około 6 tygodni., najlepiej w ciemne i chłodne miejsce. 2-3 razy w tygodniu potrząsamy słoikiem, aby miód się rozpuścił i całość się wymieszała.
Po około 6 tyg. maliny wyciskamy przez gazę. Następnie nalewkę przelewamy przez gęste sitko i rozlewamy do butelek. Przechowujemy w ciemnym i chłodnym miejscu. 

  

  
  


16 komentarzy:

  1. Domowe nalewki kojarzą mi się z Dziadkami ale nie moimi, bo nie przypominam sobie aby takie robili ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet wiemy, kto w naszej rodzinie najbardziej by się z takiej nalewki ucieszył :D Nasza mama xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię maliny, miód też...No a reszta ;) Można się rozgrzać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna na jesienny/zimowy wieczór:) Prawdziwy skarb, jak to napisałaś:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Tyle "voltów", że można by było specyfik zarejestrować jako ekologiczną elektrownię. Przepisy ppoż. w gastronomii aby nie wymagają od spożywającego tę cudowną naleweczkę posiadania gaśnicy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak "źle" to nie jest - gdzieś w granicach 50% :D

      Usuń

Copyright © 2016 Kuchnia MagdaLeny , Blogger