środa, kwietnia 03, 2019

KURCZAK PO MAROKAŃSKU (TEST GARNKA PRÓŻNIOWEGO HAPPYCALL VACUUM POT)

Podudzia z kurczaka po marokańsku to pyszne danie jednogarnkowe, pochodzące z "Sekretów kuchni arabskiej". Kurczaka najpierw marynujemy w aromatycznych przyprawach kuchni marokańskiej (kurkuma, kumin, kolendra) z dodatkiem soku z cytryny, mięty oraz oliwy, a następnie dusimy w sosie pomidorowym z dodatkiem cytryny, szafranu i oliwek. Danie to jest niezwykle aromatyczne, a podudzia z kurczaka bardzo soczyste. I to właśnie dzięki przyprawom, które w kuchni polskiej raczej rzadko są używane, zyskuje swój niepowtarzalny i wyrazisty smak oraz aromat. Tak przygotowanego kurczaka podajemy po marokańsku, czyli z kuskusem 😉
W tradycyjnej kuchni marokańskiej takie dania przygotowuje się w garnku z glinki żaroodpornej z wysoką, stożkowatą pokrywką, o nazwie tadżin. A ponieważ ja takiego garnka nie posiadam, postanowiłam przetestować do tego dania garnek próżniowy Happycall Vacuum Pot. I powiem Wam, że sprawdził się znakomicie! Kurczak wyszedł soczysty i miękki, nie przypalił się, a do tego skrócił się czas jego przygotowania. A to wszystko dzięki potrójnemu układowi niskiego ciśnienia w próżniowym garnku Happycall.
Warto też wiedzieć, że gotowanie w próżni pozwala zachować naturalny smak i składniki odżywcze przygotowywanych potraw.
Więcej na temat testowanego garnka możecie przeczytać pod przepisem 👇




Składniki:
  • 6 podudzi z kurczaka
  • 1 puszka pomidorów krojonych
  • 2 małe cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • ok. 20 szt. oliwek zielonych
  • 4-5 plastrów cytryny
  • 1/2 szklanki bulionu drobiowego
  • 2-3 łyżki oliwy
  • 1 pęczek natki pietruszki
  • 1/2 łyżeczki papryki słodkiej mielonej
  • szczypta papryki chili
  • szczypta szafranu
  • 1/2 łyżeczki kuminu mielonego
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • sól, pieprz
Marynata:
  • 3 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżki oliwy
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 1/2 łyżeczki mielonego kuminu
  • 1 łyżeczka mielonej kolendry
  • garść posiekanych liści mięty
Dodatkowo:
  • kuskus



Wykonanie:

W misce mieszamy sok z cytryny z oliwą z oliwek i dodajemy przyprawy: kurkumę, kumin, kolendrę oraz drobno posiekane listki mięty. Całość mieszamy do połączenia składników.
Podudzia z kurczaka myjemy, osuszamy, oczyszczamy z niepotrzebnych części i dokładnie obtaczamy w otrzymanej marynacie. Mięso zostawiamy w misce, przykrywamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.

Cebule i czosnek obieramy. Cebule kroimy w piórka, a czosnek drobno siekamy.
Cytrynę sparzymy wrzątkiem, osuszamy i kroimy w plasterki.

W garnku (u mnie: garnek próżniowy Happyvcall Vacuum Pot) rozgrzewamy oliwę i układamy zamarynowane podudzia z kurczaka. Smażymy po 2 min. z każdej strony, a następnie dodajemy cebulę oraz czosnek. Podsmażamy około 4-5 min., a następnie dodajemy pomidory w puszce, plasterki cytryny i całość zalewamy bulionem. Dodajemy przyprawy: paprykę słodką mieloną, paprykę chili, szafran, kumin mielony, kurkumę oraz sól i pieprz. Przykrywamy pokrywką i blokujemy ją za pomocy blokady po obu stronach garnka Happycall. Dusimy przez około 30 min.
Następnie pokrywkę zdejmujemy i dodajemy oliwki. Gotujemy jeszcze przez około 10-15 min., już bez przykrywania, w celu zredukowania sosu. Jeżeli jest taka potrzeba to przyprawiamy jeszcze do smaku solą i/lub pieprzem.
Przed podaniem posypujemy posiekaną natką pietruszki.
W oryginalnym przepisie podajemy z ugotowanym kuskusem.






A teraz kilka słów o testowanym garnku...

Jest to garnek próżniowy o średnicy 24 cm i pojemności 4,6 litra, opracowany i stworzony przez koreańską markę Happycall. Garnek ten charakteryzuje się potrójnym układem niskiego ciśnienia, który powstał dzięki najlepszym rozwiązaniom technologicznym firmy Happycall.
Ten potrójny układ niskiego ciśnienia to:
  • kontrola ciśnienia za pomocą regulacji ilości pary
  • silikonowa uszczelka wokół szklanej pokrywy 
  • specjalne uchwyty blokujące po obu stronach naczynia




A oto główne zalety garnka próżniowego Happycall:
  • zawór regulujący podciśnienie "One touch" - to silikonowy zawór próżniowy, który automatycznie dostosowuje ilość pary, dzięki temu pomaga w gotowaniu i przechowywaniu potraw 
  • zaawansowana technologia aluminiowania i wysokiej czystości powłoka ceramiczna - konstrukcja garnków sprawia, że są one odporne na korozję, zarysowania, przetarcia i są łatwe w utrzymaniu w czystości
  • korpus z wysokiej czystości aluminium i stali nierdzewnej
  • można stosować na wszystkich rodzajach kuchenek, włącznie z płytą indukcyjną
  • przesuwana blokada w uchwycie po obu stronach garnka - dodatkowy system blokowania, który zwiększa szczelność i hermetyczność, co umożliwia szybkie gotowanie 
  • szklana pokrywa z silikonową uszczelką - zwiększa to szczelność garnka
  • kształt pokrywki umożliwia jej postawienie, co jest praktycznym rozwiązaniem w kuchni
  • garnek można myć w zmywarce
  • garnki nie zawierają szkodliwych substancji takich jak PFOA, które stosowane są w produkcji teflonu i mogą przyczyniać się do powstawania licznych chorób w tym bezpłodności, chorób tarczycy, a nawet nowotworów





Podsumowując, garnek próżniowy Happycall to produkt doskonałej jakości, który posłuży nam na długie lata. 
Przygotowywanie różnych potraw w takim garnku to czysta przyjemność - nic nie przypala się i nie przywiera podczas gotowania, a do tego mycie garnka to żaden problem, nie potrzeba żadnych detergentów. Nawet zaschnięte jedzenie, na drugi dzień schodzi bez problemu.
Uważam, że najlepszą funkcją tego garnka jest automatyczne regulowanie ilości pary, co zdecydowanie ułatwia przygotowywanie potraw. Garnek długo trzyma ciepło potraw i czas gotowania jest krótszy niż w tradycyjnych garnkach. Poza tym, hermetyczne gotowanie pozwala zachować smak i zapach przygotowywanych dań na dłuższy czas.
Garnek bez problemu poradzi sobie z potrawami, które na ogół przygotowuje się w piekarniku, jak np. udka lub podudzia z kurczaka, golonka czy gołąbki w sosie, i to w znacznie krótszym czasie.

Garnek bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i uważam, że jest warty swojej ceny!





KURCZAK PO MAROKAŃSKU 















3 komentarze:

  1. Wygląda mega apetycznie. Sama mam szybkowar, ale o takiej patelni jeszcze nie słyszałam- ciekawa sprawa!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj muszę upichcić coś takiego mąż będzie zadowolony

    OdpowiedzUsuń

WYDRUKUJ PRZEPIS

Copyright © 2016 Kuchnia MagdaLeny , Blogger