środa, października 11, 2017

SOK Z OWOCÓW BZU CZARNEGO Z NUTĄ CYTRYNY

Sok z owoców bzu czarnego na miodzie z cytrynowym aromatem...nie jest to typowy sok konsumpcyjny, lecz trzeba go traktować jak lekarstwo. Jest też bardzo pracochłonny w przygotowaniu, no chyba że mamy już gotowe, oberwane z gałązek owoce bzu - wtedy to już z górki 😉 Warto jednak trochę się pomęczyć i zrobić taki sok na zimę bo dzięki niemu możemy obronić się przed przeziębieniem lub grypą, a jak już nas jakieś choróbsko dopadnie, pijąc taki sok szybciej staniemy na nogi.
Owoce czarnego bzu posiadają tyle właściwości, że mogłabym napisać o nich oddzielny artykuł ( i chyba tak zrobię 😉), a żeby tutaj nie przedłużać napiszę co ważniejsze... Wykazują one przede wszystkim działanie przeciwwirusowe, przeciwzapalne i antybakteryjne - spożywanie soku z bzu czarnego profilaktycznie może zapobiec infekcji wirusowej, w tym też grypy. Natomiast w przeziębieniu i chorobach przebiegających z gorączką działają napotnie, przez co obniżają gorączkę. Poza tym, działają lekko przeciwbólowo, moczopędnie, oczyszczają organizm z toksyn, a także lekko przeczyszczająco.
Należy jednak pamiętać, że owoców bzu czarnego nie spożywamy surowych tylko po obróbce termicznej, gdyż są one trujące bo zawierają sambunigrynę, która po spożyciu rozkłada się do cyjanowodoru. Trujące są również niedojrzałe owoce oraz liście i gałązki, dlatego należy dokładnie przebrać owoce przed zagotowaniem.
Dodatkowo do soku z owoców bzu czarnego dodałam cytrynę oraz miód - składniki, które również wspierają naszą odporność i są niezastąpione podczas przeziębienia.
Więcej informacji o owcach bzu czarnego już wkrótce w oddzielnym artykule...


 Składniki:
  • 1 słoik owoców bzu czarnego ( ok. 1,35 l)
  • 1 szklanka wody
  • 1 cytryna (skórka + sok)
  • 2 łyżki miodu
Wykonanie:

Owoce czarnego bzu obrywamy z gałązek, np. za pomocą widelca i pozbywamy się niedojrzałych owoców - zostawiamy tylko czarne! Pozbywamy się też wszystkich łodyżek, które sprawiają, że sok staje się gorzki. Owoce przenosimy na sitko i dokładnie myjemy pod bieżącą wodą. Następnie przenosimy do garnka, lekko rozgniatamy i zalewamy wodą. Cytrynę sparzamy wrzątkiem i ścieramy z niej skórkę. Skórkę z cytryny wrzucamy do garnka z bzem i gotujemy wszystko na małym ogniu około 45-60 min. (bez przykrycia).
Po tym czasie, odstawiamy do wystygnięcia, a następnie za pomocą gazy oddzielamy sok od owoców. Do wyciśniętego soku z bzu dodajemy sok z całej cytryny i podgrzewamy do temp. 35-40 stopni. Zdejmujemy z ognia i dodajemy miód. Mieszamy do momentu całkowitego rozpuszczenia miodu i próbujemy sok. Jeżeli na nasz gust jest za mało słodki możemy dodać jeszcze miodu, ale zbyt słodki sok też nie jest dobry bo to ma być lekarstwo, a nie napój!
Gorący sok rozlewamy przez sitko, do umytych i wyparzonych słoików/butelek. Mocno zakręcamy i stawiamy słoiki dnem do góry, do momentu, aż wystygną. Przechowujemy w chłodnym miejscu.

Rada:

Najczęściej umyte i osuszone słoiki wyparzam w piekarniku nagrzanym do 100 stopni przez około 20-30 min. Następnie sok rozlewam do jeszcze gorących, zakręcam i stawiam dnem do góry, do wystygnięcia.








14 komentarzy:

  1. Pyszny soczek i bardzo zdrowy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio czytałam jak bardzo zdrowe są takie ciemne owoce. Muszę zrobić z mamą taki na zimę. Może pomoże poprawić mi odporność organizmu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są bardzo zdrowe i podnoszą odporność - mam już to przetestowane :)
      Polecam!

      Usuń
  3. moja mama od zawsze robi taki sok, jest bardzo zdrowy i przydaje się zimą, podobny z aronii też robi

    OdpowiedzUsuń
  4. Oddałabym wiele za buteleczkę tego soku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka buteleczka soku jest bardzo cenna, szczególnie w okresie zimowym ;)

      Usuń
  5. Moja mama dawniej taki robiła i był przepyszny. Najlepiej smakował w chłodne, jesienne wieczory ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie babcia robiła - na przeziębienie jak znalazł ;)

      Usuń

Copyright © 2016 Kuchnia MagdaLeny , Blogger