Tiropity z wędzonym łososiem

Tiropity to małe greckie ciasteczka z ciasta jogurtowego, które z wyglądu przypominają nasze polskie pierogi, pieczone w piekarniku. Ich nazwa  to dosłowne tłumaczenie greckiego wyrażenia "placki z serem". Spotkałam się też z tiropitami przygotowanymi z ciasta filo. Obie wersje są bardzo smaczne.
Najbardziej popularne nadzienie w  tiropitach składa się z sera feta, parmezanu, koperku oraz mięty. Natomiast ja postawiłam na inną wersję farszu - z serem ricotta, koperkiem oraz wędzonym łososiem. Dodatkowo polski akcent wnosi tu kminek, posypany po wierzchu.
Świetnie smakują solo, jako przekąska z sosem czosnkowym lub dodatek do czerwonego barszczu...




Składniki:

Ciasto:
  • 1 i 2/3 szklanki mąki pszennej
  • 180 g jogurtu naturalnego
  • 1/2 łyżeczki soli
Farsz:
  • 250 g sera ricotta
  • pęczek koperku
  • 100 g łososia wędzonego
  • sok z 1/2 cytryny
  • sól, pieprz
Dodatkowo:
  • jajko
  • kminek cały



Wykonanie:

Farsz:
Koperek myjemy, osuszamy i drobno siekamy. Do miski wrzucamy ser ricotta i posiekany koperek. Dodajemy sok z cytryny i miksujemy blenderem na jednolitą masę. Łososia wędzonego kroimy na małe kawałki i dodajemy do masy serowej. Mieszamy łyżką. Przyprawiamy do smaku solą oraz pieprzem.

Ciasto:
Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy sól oraz jogurt naturalny i zagniatamy ciasto do momentu aż będzie gładkie. Ciasto rozwałkowujemy na oprószonej mąką stolnicy na placek grubości 3 mm. Wycinamy 8-9 cm krążki. Resztę ciasta ponownie rozwałkowujemy i wycinamy krążki, do momentu aż zużyjemy całe ciasto. 
Na środek każdego krążka nakładamy łyżeczką farsz. Krążek składamy na pół, sklejamy brzegi i zagniatamy widelcem. Gotowe tiropity układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Jajko lekko roztrzepujemy i smarujemy nim wierzch tiropitów. Posypujemy kminkiem. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 25-30 min, aż zrobią się złocistobrązowe. 
Dobrze smakują na ciepło i na zimno.










Komentarze

Publikowanie komentarza

Printfriendly

Instagram

Copyright © Kuchnia MagdaLeny