Jak ogarnąć chaos w kuchni i w końcu cieszyć się gotowaniem

Słuchajcie, każda osoba która spędza w kuchni więcej niż kwadrans dziennie wie aż nazbyt dobrze o czym mówię. To miejsce rządzi się własnymi, często totalnie chaotycznymi prawami. Od zawsze stawiamy na autentyczność i ten prawdziwy, domowy smak. No ale umówmy się szczerze. Nawet najlepsza szarlotka nie smakuje tak samo, gdy jej robienie przypłacamy nerwami w jakimś niewyobrażalnym bałaganie. 

Często dostaję wiadomości z pytaniem, jak ja to właściwie robię. Jak to jest, że przy takiej masie gotowania u mnie wszystko jakoś wygląda i ma swoje stałe miejsce? Prawda jest prosta. Wcale nie biegam ze ścierką co pięć minut. Byłoby to zwyczajne szaleństwo. Sekret tkwi w prostym systemie. On po prostu pracuje za nas, kiedy my zajmujemy się przyjemniejszymi rzeczami. Chodzi o sprytne wykorzystanie każdego centymetra blatu. I o te małe detale, które sprawiają, że wnętrze staje się przytulne i tak po ludzku funkcjonalne.




Tanie przechowywanie w kuchni czyli sprawdzone sposoby na porządek w szafkach


Zapewne kojarzycie to irytujące uczucie. W pośpiechu szukacie nowej paczki mąki albo konkretnej przyprawy, a tu nagle z szafki wysypuje się tona innych rzeczy. Oczywiście w najmniej odpowiedniej chwili. To jest właśnie ten moment. Warto wtedy przestać się irytować i pomyśleć o realnych zmianach w domowej logistyce. 

Moim osobistym odkryciem, bez którego nie wyobrażam sobie teraz pracy, jest solidny pojemnik plastikowy z pokrywą. On stał się absolutnym fundamentem mojej spiżarni. Szczelne zamknięcie to nie jest jakaś tam fanaberia. Ono skutecznie chroni sypkie produkty przed wilgocią czy co gorsza molami spożywczymi. One potrafią zrujnować każde domowe zapasy w jedną noc. Do tego te przezroczyste ścianki. To jest prawdziwe wybawienie. Jednym rzutem oka widzę, czy zapas cukru albo makaronu się nie kończy. Nie muszę robić nerwowych notatek przed samym wyjściem do sklepu. Co więcej, możliwość ustawiania pudełek jedno na drugim pozwala odzyskać masę miejsca w szafkach. Doceni to każdy, kto ma małą i ciasną kuchnię.


Modne dodatki do domu które odmienią Twoje wnętrze bez remontu


Współczesna kuchnia bardzo często łączy się z jadalnią albo salonem. Ta spójność stylu ma ogromny wpływ na to, jak się właściwie w domu czujemy. Gdy już uda nam się opanować ten największy chaos w szufladach, warto zastanowić się nad czymś innym. 

Co właściwie sprawia, że chce nam się w danym pokoju przebywać godzinami? Często to właśnie te niepozorne akcesoria do pokoju decydują o wszystkim. O tym, czy mieszkanie ma duszę, czy jest tylko zimnym miejscem do spania. Miękkie koce rzucone od niechcenia na krzesło przy stole. One zachęcają, żeby usiąść z kubkiem gorącej herbaty w te chłodniejsze wieczory. Z kolei stylowe tace, na których można wyłożyć owoce albo postawić ulubioną ceramikę. One dodają elegancji nawet najzwyklejszemu niedzielnemu śniadaniu. Sprawiają, że poranek zaczyna się po prostu znacznie przyjemniej.


Przytulna kuchnia i salon jako serce każdego domu


Przy wyborze dodatków do moich wnętrz zawsze trzymam się jednej prostej zasady. Zasady trzech kolorów. Wybieram jedną barwę bazową i dwa dopełniające odcienie. To pozwala uniknąć tego męczącego efektu zagracenia i wizualnego szumu. To naprawdę działa. Sprawia, że mieszkanie wygląda jak z profesjonalnej sesji zdjęciowej. A przecież urządziliśmy je za ułamek ceny z drogich salonów. 

Pamiętajcie jednak o jednym. Taki idealny porządek nigdy nie powinien być celem samym w sobie. Dom to przecież nie muzeum. Domowa przestrzeń to miejsce, gdzie dopuszczamy rozsypaną mąkę na blacie i głośne rozmowy przy wspólnym stole. Odpowiednie narzędzia do organizacji są po to, żebyśmy szybciej ogarnęli bałagan po gotowaniu. I mogli skupić się na tym, co jest najważniejsze. Na byciu razem z bliskimi.




*Artykuł sponsorowany/Wpis zewnętrzny

Komentarze

Printfriendly

Copyright © Kuchnia MagdaLeny